Masakra...nawiedził mnie mój kumpel z dawnych lat, który wczoraj do mnie pisał. Miał do mnie biznes...tak to by pewnie sobie o mnie nawet nie przypomniał...no ale cóż... chce rozkręcić biznes. Ja rysuje karykatury, a on je ładnie oprawia i rozprowadza...kurde. NIE WIEM CZY JA POTRAFIĘ TAK HURTOWO RYSOWAĆ...ZRESZTĄ NIE WIADOMO CZY KTOŚ SIĘ WOGÓLE ZGŁOSI...NO ALE TO SIĘ ZOBACZY...
Tagi: biznes
skomentuj (0)